poniedziałek, 16 lipca 2018
piątek, 08 grudnia 2017 14:43   
JAK CIA SZPIEGOWAŁA PRONIT Cz. II

- Eksperymenty z amunicją rakietową trwają od 1960 roku – czytamy w dalszej części odtajnionego raportu Centralnej Agencji Wywiadowczej dotyczącej Zakładów Tworzyw Sztucznych „Pronit”. To zdumiewające jak amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza dokładnie rozpracowała pionkowski „Pronit”. Tylko, co w tym czasie robiła polska służba kontrwywiadowcza?

 

Nasz poprzedni materiał „JAK CIA SZPIEGOWAŁA PRONIT” spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony Czytelników. Dziękujemy. Postanowiliśmy iść dalej tym tropem i przedstawić kolejne fakty z odtajnionego szpiegowskiego raportu Centralnej Agencji Wywiadowczej dotyczącego Zakładów Tworzyw Sztucznych „Pronit” w Pionkach.

Jak już podaliśmy w poprzednim materiale pionkowska zbrojeniówka przed amerykańską agencją wywiadowczą nie miała praktycznie żadnych tajemnic. „Pronit” został dokładnie spenetrowany i rozpracowany.

Tak na przykład opisywana była lokalizacja i położenie „Pronitu:

- Zakłady Chemiczne "Pronit" w Pionkach znajdują się po wschodniej stronie linii kolejowej Radom -Pionki-Dęblin, rozciągając się ok. 3 km wzdłuż toru od stacji Pionki aż do przystanku linii kolejowej w Jedlni Kościelnej. Nowe osiedle dla fabryki, Leśna znajduje się na północ od kompleksu fabrycznego, na południowych obrzeżach wsi Tadeuszów. Cały kompleks fabryczny oraz jego wydziały otoczony jest ogrodzeniem z drutu – czytamy między innymi w raporcie Centralnej Agencji Wywiadowczej z 1962 roku.

Również układ poszczególnych wydziałów na rozległym obszarze „Pronitu” nie był żadną tajemnicą. Ponadto zilustrowali to dość dokładnym szkicem.

Plan sytuacyjny "Pronitu" z lat pięćdziesiątych według CIA.

Dość zaskakująca jest informacja dotycząca głównego schronu atomowego. Sygnalnie informowaliśmy już o tym w poprzednim materiale. A tak to zostało opisane przez amerykańskich wywiadowców.

- Przed 1956 r. przeprowadzono różne przygotowania do obrony powietrznej fabryki, która ma około 3 km długości, i wówczas został zbudowany w północnej części obszaru fabryki główny schron atomowy, w przybliżeniu na poziomie stacji Pionki Zachodnie, 150-200 m na wschód od linii kolejowej. W razie wojny praca fabryką będzie kierowana całkowicie z tego schronu – czytamy w oryginalnym dokumencie Centralnej Agencji Wywiadowczej.

Amerykanie posiadali również informacje o innym schronie przeciwatomowym, który znajdował i dalej znajduje się na terenie zakładu.

- Schron atomowy -TOPL- dla fabryki, zbudowany w latach 1955-7, na południe od (4) i wyposażony w klimatyzację i urządzenia telekomunikacyjne do utrzymywania kontaktu przez całą fabrykę na wypadek wojny – czytamy w raporcie.

Dla bardziej pełnego zobrazowania informacji dotyczących schronu TOPL należy dodać, że pisaliśmy o tym obiekcie w materiale „W TAJNYM OŚRODKU DOWODZENIA”.

- Duże wrażenie robi wąski i długi na prawie dwadzieścia metrów korytarz. Prowadzi on do wyjścia ewakuacyjnego, które znajduje się na zewnątrz – pisaliśmy wówczas.

Schron TOPL. Byliśmy tam kilka lat temu.

Zilustrowaliśmy go wówczas dużą ilością zdjęć. Przez pewien czas była nawet koncepcja, aby urządzić tam Izbę Pamięci ZTS „Pronit”. W całej tej sprawie zaskakujące jest, co w tym czasie robiły nasze służby specjalne w tym kontrwywiadowcze gdyż jak powszechnie wiadomo „Pronit” był pod szczególną ”opieką”.

Otóż w 1952 roku rozpoczęto akcję „Operacyjnego rozpracowania kryptonim "Sygnał" dot. ustalenia wiarygodności doniesienia w sprawie prowadzenia działalności wywiadowczej na rzecz państw kapitalistycznych przez mieszkańca Pionek”. Kim był ten mieszkaniec?

Dziesięć lat później w 1962 roku, a więc w czasie, gdy powstał raport Centralnej Agencji Wywiadowczej nasze krajowe służby specjalne prowadziły działania o kryptonimie P – 2. Dotyczyły „Kontroli operacyjnej w związku z działalnością wywiadowczą oraz ujawnieniem nieprawidłowości w zakresie ochrony tajemnicy państwowej i służbowej wśród pracowników (…)”.

Wszystko jednak na to wskazuje, że krajowy kontrwywiad nie był w stanie zapobiec rozpracowaniu „Pronitu” przez Centralną Agencję Wywiadowczą. Jednocześnie należy nadmienić, że do tej pory odtajniono zaledwie kilka raportów. Z całą pewnością można stwierdzić, że na ujawnienie czekają jeszcze kolejne dokumenty związane z „Pronitem”.

My ze swojej strony będziemy sukcesywnie opisywać jak amerykańscy szpiedzy rozpracowali „Pronit” z już ujawnionych dokumentów. W następnym materiale opiszemy, co CIA wiedziała o produkcji na poszczególnych wydziałach zakładu. Jako pierwsi rozpoczęliśmy ten cykl i dalej będziemy go kontynuowali.

ROMAN FIDO

 

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster