środa, 23 września 2020
piątek, 04 kwietnia 2014 14:59   
TAM GDZIE POWIEWA FLAGA KONFEDERACJI

Różne grupy rekonstrukcyjne rosną jak przysłowiowe „grzyby po deszczu”. Ale ta jest wyjątkowa. Odtwarzają, bowiem żołnierzy, którzy walczyli pod legendarną „flagą rebelii”.

 

O tym, że jest popyt na przeszłość, świadczą półki księgarskie pełne historycznych książek. Z kolei na półkach w kioskach spotkamy mnóstwo tytułów historycznych, a historyczne dodatki mają dziś niemal wszystkie tygodniki i dzienniki. Na drugim biegunie tej „mody na historię” znajdują się grupy rekonstrukcji historycznej. Wracając do śladów przeszłości młodsi i starsi pasjonaci skupiają się głównie na wydarzeniach związanych z II Wojną Światową, lub rzadziej z I Wojną Światową. Osobną grupę stanowią rekonstruktorzy wcielający się w rycerzy z okresu średniowiecza. Ale co ciągnie ludzi, aby zorganizować i prowadzić grupę rekonstrukcji historycznej odnoszącej się bezpośrednio do Skonfederowanych Stanów Ameryki?

- Fakt, iż grób Herosa von Borcke znajduje się w naszym kraju jest ewenementem na skale europejską, drugiego tak ważnego miejsca związanego z historią wojny secesyjnej nie ma na naszym kontynencie – mówi nam współtwórca Grupy Rekonstrukcji Historycznej 14th Louisiana Infantry Regiment Krzysztof Makuch.

Johann August Henrich Heros von Borcke przyszedł na świat 23 lipca 1835 roku w starej szlacheckiej, pruskiej rodzinie z Zachodniego Pomorza. Rodzinna tradycja predestynowała go do służby wojskowej, którą podjął w pruskiej kawalerii. Jednak w 1861 roku porzucił służbę i wiedziony zapewne zewem przygody ruszył do ogarniętych domową wojną Stanów Zjednoczonych.

Grupa powstała w 2008 roku. Inicjatorami tego dość niespotykanego na skalę krajową przedsięwzięcia byli Piotr Milczarek i Piotr Narloch. Obecnie skład osobowy wynosi piętnastu członków. Oddział tworzą ludzie z całej Polski - posiadamy placówki w Krakowie, Lublinie, Łodzi, Kłodzku, Gdyni i okolicach Warszawy.

- A jakie były powody, dla których zdecydowaliśmy się zorganizować grupę? Każdego z nas motywują różne względy, nie mniej są także podstawy dla wszystkich równie ważne. Łączy nas zamiłowanie do zgłębiania dziejów Amerykańskiego Południa, chęć ukazania faktycznego podłoża i przebiegu, jaki miała wojna secesyjna oraz zaakcentowania faktu udziału Polaków w tym konflikcie – mówi nam dalej Krzysztof Makuch.

Von (jak zdrobniale nazywał go Stuart) samym wyglądem go ucieleśniał. Potężny, z zadziornymi wąsiskami i brodą, dosiadający potężnego rumaka, obwieszony bronią (dwururka, karabin, trzy rewolwery) i potężnym pałaszem, (który znajduje się dziś w zbiorach Muzeum Konfederacji) stanowił niezwykły widok. Nie była to pusta fanfaronada. Borcke sprawdzał się w boju, w zwiadzie, jako doradca i łącznik z sztabem generała Lee. Ponoć nawet, jako aktor w kobiecych kreacjach w żołnierskich przedstawieniach, (co przy jego wyglądzie zaiste musiało być niezwykłe).

- Odtwarzamy oddział, który został założony przez dwóch Polaków - majora Kacpra Tochmana bohatera odznaczonego orderem Virtuti Militari za udział w powstaniu listopadowym, oraz pułkownika Walerego Sulakowskiego weterana węgierskiej Wiosny Ludów - pierwszego dowódcę pułku – kontynuuje swą wypowiedź Krzysztof Makuch.

Uczestnicy grupy Rekonstrukcji Historycznej 14th Louisiana Infantry Regiment starają się jak najdokładniej odtworzyć realia tamtych czasów. Nie tylko komendy wydawane są w języku angielskim czy też posługują się regulaminami z epoki, ale biorą również udział w historycznych inscenizacjach w tym legendarnej już rekonstrukcji Bitwy pod Gettysburgiem.

- Współpracujemy z grupami rekonstrukcyjnymi z Niemiec, Słowacji, Czech, Austrii, Szwecji i Stanów Zjednoczonych, bierzemy udział w imprezach w Polsce, Europie oraz USA. (m.in. cykliczne imprezy Bzince, Słowacja; Żelezne, Czechy; "Pola Chwały", Niepołomice; "Odyseja Historyczna", Kutno; "Grenadier",Warszawa; Wildflecken, Niemcy). W 2013 roku część naszego regimentu brała udział w rekonstrukcji Bitwy pod Gettysburgiem w Stanach Zjednoczonych, w 150 rocznice tej największej i najkrwawszej bitwy wojny secesyjnej – wsłuchujemy się dalej w tę, co prawda realną opowieść, ale odnoszącą się jak najbardziej do czasów przeszłych.

Wojenne szczęście odwróciło się od niego 19 czerwca 1963 roku pod Middleburgiem gdzie jankeska kula trafiła go w szyję, rozerwała tchawice i utkwiła w lewym płucu. Nie dawano mu szans na przeżycie, jednak po długiej rekonwalescencji udało mu się wrócić do sił. Nie na tyle jednak by wrócił na siodło i do służby w polu.

Od 2013 roku są organizatorami cyklicznej imprezy rekonstrukcyjnej w Giżynie, miejscu wiecznego spoczynku Johanna Augusta Heinricha Herosa von Borcke. Von Borcke służył podczas wojny secesyjnej, jako adiutant generała J.E.B. Stuarta dowódcy kawalerii Armii Północnej Wirginii dowodzonej przez generała Roberta Edwarda Lee. W skład armii Generała Lee wchodził także regiment, którego są rekonstruktorami.

- Fakt, iż grób Herosa von Borcke znajduje się w naszym kraju jest ewenementem na skale europejską, drugiego tak ważnego miejsca związanego z historią wojny secesyjnej nie ma na naszym kontynencie. Wśród gości, którzy zaszczycili nas swą obecnością, znalazł się pan R.J. Cicero ze Stanów Zjednoczonych, odtwarzający, na co dzień postać Herosa von Borcke – podkreśla Krzysztof Makuch.

Błędny rycerz, jak nazwała go amerykańska historyk Ella Lonn, powrócił do Prus i do służby wojskowej. Walczył jeszcze przeciw Austrii, jednak stan zdrowia zmusił go do odejścia. Osiadł w swych dobrach na Pomorzu, a nad pałacem w Giżynie powiewała flaga Konfederacji. W 1877 roku opublikował swe wspomnienia z czasów wojny secesyjnej. Do Ameryki wrócił jeszcze w 1884 roku, fetowany na Południu jak bohater. Zmarł 10 maja 1895 roku, a jego doczesne szczątki spoczęły w rodzinnym mauzoleum w Giżynie.

Kilkanaście dni temu rekonstruktorzy z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 14th Louisiana Infantry Regiment przebywali w naszym regionie. Można ich było między innymi spotkać w Ponikwie oraz w Żytkowicach w miejscu, gdzie znajduje się Mauzoleum Legionistów Marszałka Józefa Piłsudskiego.

PS: Materiał zebrał i opracował ROMAN FIDO. Foto: Foto i życiorys Herosa von Borcke - Grupa Rekonstrukcji Historycznej 14th Louisiana Infantry Regiment.

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster