niedziela, 20 maja 2012
wtorek, 17 stycznia 2012 11:24   
UCIĄŻLIWY OBJAZD JESZCZE POTRWA

Wszystko na to wskazuje, że uciążliwy objazd przez nasze miasto potrwa, co najmniej jeszcze kilka tygodni.

W ciągu drogi wojewódzkiej 737 już od kilku miesięcy realizowana jest inwestycja polegająca na „Przebudowie istniejącego obiektu mostowego wraz z dojazdami w m. Jedlnia przez rzekę Leniwkę oraz przebudowa istniejącego obiektu mostowego wraz z dojazdami w m. Poświętne przez ciek bez nazwy”. Wstępnie zakładano, że prace budowlane zakończą się do połowy listopada ubiegłego roku. Później termin ten przesunięto do połowy grudnia. Tymczasem do dnia dzisiejszego kierowcy zmuszeni są jeździć objazdem przez nasze miasto. Pionkowianie protestują i narzekają na duże natężenie ruchu.

- W godzinach szczytu ciężko jest przejść przez jezdnię. Ulicą kolejową ciągnie niekończący się potok samochodów – sygnalizuje nam jeden z naszych Czytelników. I jednocześnie pyta, kiedy zakończy się remont drogi wojewódzkiej 737 i tym samym przestanie obowiązywać dokuczliwy objazd. Sprawdziliśmy. Niestety zarówno dla zmotoryzowanych jak i pieszych nie mamy dobrych informacji. Jak bowiem dowiedzieliśmy się z Mazowieckim Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Warszawie utrudnienia w ruchu potrwają, co najmniej jeszcze kilka tygodni jak nie miesięcy.

-Umowa z wykonawcą została przedłużona do trzydziestego kwietnia tego roku. Opóźnienia w robotach przy przebudowie przepustów spowodowane są czynnikami technicznymi – poinformowała nas Monik Burdon z Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Jakie to czynniki spowodowały, że termin oddania inwestycji ciągle się oddala? Jak się okazuje w trakcie robót w miejscowości Jedlnia drogowcy mieli problem z wybijającymi źródłami, co już przedłużyło termin zakończenia inwestycji. Aktualnie pojawił się problem tzw. kurzawki („pracującego nasypu”).

-W kwestii stabilizacji gruntu pod przepustem musi wypowiedzieć się projektant, który zaleci odpowiednie podłoże. Ponadto ostatnia warstwa nawierzchni tzw. SMA (nawierzchnia mastyksowo grysowa) może być położona w temperaturze nie niższej niż 10 st. C., stąd termin 30 kwietnia – kontynuuje swe wyjaśnienia Monika Burdon. Na szczęście w tych mało optymistycznych informacjach jest i przysłowiowe „światełko w tunelu”.

- Nie oznacza to, że przejazd będzie zamknięty jeszcze przez 3 m-ce. Jak tylko uda się zakończyć prace przy umacnianiu nasypu i drogowcy położą jedną warstwę masy rozpoczniemy prace inwentaryzacyjne, tak, aby w miarę możliwości przywrócić ruch na obiekcie – dodaje M. Burdon.

Jednocześnie zostaliśmy poinformowani, że w przypadku robót w miejscowości Poświętne prace są na ukończeniu. Analogicznie jak w przypadku przepustu w Jedlni pozostanie tam do położenia ostatnia warstwa tzw. SMA.

(r.f.)

 

 

Cytat tygodnia:

"Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do myślenia. "

 

Jean Cocteau