poniedziałek, 29 maja 2017
czwartek, 20 kwietnia 2017 13:56   
OD DAMY Z ŁASICZKĄ DO SZTUKI SAKRALNEJ

Zaczęło się jeszcze w przedszkolu od barwnego Koziołka Matołka. Teraz swobodnie bazuje na dziełach renesansowych mistrzów, ale swobodnie też uwypukla trudną sztukę sakralną.

 

Blisko trzydzieści osób przyszło na wernisaż naszej lokalnej artystki Katarzyny Bujnowskiej. Filia Miejskiej Biblioteki Publicznej ponownie znalazła się w świecie sztuki plastycznej.

Miejska Biblioteka Publiczna w Pionkach już od dziesięcioleci służy lokalnej społeczności udostępniając swoje zbiory. Doskonale wpisuje się również w życie kulturalno oświatowe naszego miasta.

W naszej miejskiej książnicy i to zarówno przy ulicy Orzeszkowej jak również przy ulicy Leśnej organizowane są między innymi lekcje biblioteczne dla pionkowskich szkół, spotkania z autorami, warsztaty teatralne oraz wystawy. Oczywiście są to tylko niektóre aspekty z codziennego funkcjonowania Miejskiej Biblioteki Publicznej.

W minioną środę w Miejskiej Bibliotece Publicznej Filia przy ulicy Leśnej odbył się wernisaż naszej miejscowej artystki Katarzyny Bujnowskiej. Na spotkanie z malarką i jej plastycznym światem sztuki przyszło blisko trzydzieści osób.

Katarzyna Bujnowska.

- Artystka, której dzieła możemy podziwiać nie ma jednego ulubionego tematu plastycznego. Swobodnie czuje się malując portrety, ale również doskonale odnajduje się w niełatwej sztuce sakralnej – mówiła podczas wernisażu Agata Chmielewska z Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Autorka prac Katarzyna Bujnowska swoje pierwsze prace plastyczne zaczęła malować będąc jeszcze w przedszkolu. Tak powstał barwny Koziołek Matołek. Niemalże jednocześnie zaczęła uczęszczać na kółko plastyczne. Później ukończyła liceum plastyczne a zwieńczeniem nauki artystycznej był Wydział Sztuki na ówczesnej Politechnice Radomskiej. Na co dzień mieszka w Janusznie a pracuje w Publicznym Zespole Szkół w Suskowoli, gdzie uczy plastyki i zajęć artystycznych.

- Malowanie to talent. To trudna dziedzina sztuki, która wymaga dużego poświęcania – mówiła podczas wernisażu autorka Katarzyna Bujnowska.

Niezaprzeczalny kunszt podkreśla swobodne poruszanie się rożnych dziedzinach malarstwa. Doskonale odnajduje się, jako kopistka, czego dowodem jest odwzorowana renesansowa „Dama z Gronostajem” Leonarda da Vinci, czy też „Bociany” z przełomu wieków Józefa Chełmońskiego. W jej twórczości możemy również odnaleźć ślady flamandzkiego nurtu plastycznego, kiedy często mało atrakcyjnej wizualnie starej drewnianej desce daje nowe artystyczne życie tworząc trudną sztukę sakralną.

Klimatyczna i swobodna atmosfera, która panowała podczas wernisażu szybko przerodziła się w naturalny kontakt pomiędzy odbiorcami a artystką. Katarzyna Bujnowska pytana była o rożne szczegóły dotyczące powstania konkretnych obrazów, podpytywana była o techniki malarskie, czy też czas, który poświęca na tworzenie swoich dzieł.

- Najbardziej czasochłonne jest kopiowanie dzieł światowych artystów. To bardzo żmudna i wymagająca cierpliwości praca. Z kolei sztuka sakralna zawsze odzwierciedla pewien aktualny stan ducha i bieżące postrzeganie świata – cierpliwie tłumaczyła Katarzyna Bujnowska.

Jak sama podkreśla do swoich obrazów podchodzi dość krytycznie a jej pierwszym recenzentem jest Jej mąż, który czasami podpowiada, w jakim plastycznym kierunku powinien rozwijać się dany obraz. Efektem tych wskazówek są różnotematyczne obrazy, które cechuje indywidualizm w połączeniu z wprawną ręką dawnych mistrzów.

(r.f.)

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster