czwartek, 23 lutego 2012
poniedziałek, 23 stycznia 2012 17:43   
DEFINITYWNIE ŚWIATŁA NIE GASZĄ…

Korzystając z DPO można ponownie wrócić do firmy. Na dzień dzisiejszy brak jest wieloletnich zamówień z MON – tak mówił nam prezes Zakładów Produkcji Specjalnej Arkadiusz Szulecki.

W ubiegły piątek w mieście ponownie zawrzało. Lotem błyskawicy rozeszła się, bowiem wiadomość, że Zakłady Produkcji Specjalnej, które są jedynym dużym zakładem przemysłowym w naszym mieście zamierzają rozwiązać umowy z praktycznie wszystkimi pracownikami.

- Na dzień dzisiejszy nie mamy podpisanych wieloletnich umów z Ministerstwem Obrony Narodowej. Niestety, jako przedsiębiorstwo ponosimy pewne stałe koszty, na które obecnie nas nie stać. Stąd też w porozumieniu z naszym właścicielem, którym jest „Bumar” zaproponowaliśmy pracownikom redukcję zatrudnienia na podstawie Dobrowolnego Programu Odejść – informuje nas prezes Zakładów Produkcji Specjalnej Arkadiusz Szulecki. Procesem tym ma być objętych stu czterdziestu dwóch pracowników ZPS-u.

DPO w ZPS to nie nowość..

Program Dobrowolnych Odejść nie jest żadną nowością. W pionkowskiej zbrojeniówce był już stosowany w ubiegłym roku. Stały Czytelnik naszego dwutygodnika zapewne doskonale pamięta obszerny materiał dotyczący DPO, który opublikowaliśmy w sierpniu ubiegłego roku.

- Pracownicy holdingu zbrojeniowego grupy „Bumar”, którzy zdecydują się na skorzystanie z Dobrowolnego Programu Odejść prócz należnych odpraw otrzymują szesnaście tysięcy złotych – mówił nam pod koniec sierpnia ubiegłego roku prezes Zakładów Produkcji Specjalnej w Pionkach Arkadiusz Szulecki. Z pionkowskiej zbrojeniówki w ten sposób odeszło dwadzieścia siedem osób. Program ten realizowany jest w całym holdingu „Bumar”. Zarząd „Bumaru” zakłada, że w ramach DPO w sumie może odejść około dwóch tysięcy pracowników. Do tej pory w Pionkach na redukcję zatrudnienia w tej formie zdecydowali się głównie pracownicy będący w wieku przedemerytalnym lub ci, którzy zdecydowali się na założenie własnej działalności gospodarczej. Jednocześnie rozwiązanie umowy z pracownikiem na podstawie DPO było obwarowane pewnym określonym warunkiem. Otóż pracownik taki ponownie nie mógł być zatrudniony w Zakładach Produkcji Specjalnej. Teraz jednak to się zmieniło.

- Od stycznia tego roku program został zmodyfikowany. Pracownik, który skorzysta z DPO i z przewidzianych w tym programie gratyfikacji finansowych będzie ponownie mógł wrócić do zakładu – zapewnił nas prezes Arkadiusz Szulecki. Należy jednocześnie zaznaczyć, że pracownicy nie muszą zgodzić się na Dobrowolny Program Odejść. Wówczas zarząd ZPS-u będzie musiał znaleźć inne rozwiązanie, aby przetrwać trudne czasy i zminimalizować koszty. Jakie będzie to rozwiązanie na razie nie wiadomo. Aktualny harmonogram zakłada, że redukcja zatrudnienia w ramach, DPO powinna zacząć się już od piętnastego lutego tego roku.

Czasowo wyłączą ogrzewanie i światło także…

Na początku grudnia, gdy informowaliśmy dość zresztą optymistycznie – tak to formalnie wyglądało o porozumieniu z Nitrochemie AG, na podstawie, którego w Pionkach ma powstać zupełnie nowa na miarę dwudziestego pierwszego wieku fabryka prochu wydawało się, że największe kryzysy pionkowska zbrojeniówka ma już za sobą. Niestety stało się inaczej. Inaczej także będzie przebiegać restrukturyzacja zakładu. Kilka tygodni temu podaliśmy, że powstanie zupełnie nowa fabryka prochu a wydział, który wytwarza produkt finalny – dawny PH zostanie przekształcony w niezależną spółkę, bądź zostanie wyłączony do zakładów „Mesko” ze Skarżyska Kamiennej. Sama działalność Zakładów Produkcji Specjalnej miała być wygaszana. Teraz te wszystkie ustalenia w przeciągu kilku ostatnich tygodni mocno już się zdezaktualizowały. I tak przede wszystkim i to jest chyba najważniejsze Zakłady Produkcji Specjalnej będą dalej funkcjonowały. Wydział produkujący amunicję nie zostanie usamodzielniony a Nitorchemie AG dalej będzie partnerem projektu. Oczywiście jest to koncepcja na dzień dzisiejszy. Czy w wyniku kolejnych analiz nie ulegnie zmianie nie wiadomo. Dlaczego więc teraz zdecydowano się na bardzo drastyczne rozwiązanie, jakim jest redukcja zatrudnienia niemalże w stu procentach?

- W ubiegłym roku skończyły się nam wieloletnie umowy z MON. Już od lipca 2011 roku interweniowaliśmy w tej sprawie jednak zarówno nasze starania jak i naszego właściciela nie przyniosły pozytywnego rezultatu. Najprawdopodobniej i takie mamy zapewnienia nowe umowy zaczną obowiązywać od maja lub czerwca tego roku. Wówczas zgodnie z planem ponownie zatrudnimy całą załogę – informuje nas dalej Arkadiusz Szulecki. Dodatkowo jak nam powiedział w związku z tym, że proponowane umowy opiewają na znacznie większe niż dotychczas ilości wyrobów produkowanych przez ZPS zajdzie konieczność zwiększenia zatrudnienia. Niestety pracownicy nie będą przyjmowani na korzystne dla nich umowy na czas nieokreślony, lecz na umowy na czas określony – do końca roku. Pierwsze ponowne przyjęcia do ZPS-u mają rozpocząć się w czerwcu tego roku. Do tego czasu zakład będzie znajdował się w stanie „produkcyjnego zamrożenia i konserwacji”. Jednocześnie ciągle trwająca restrukturyzacja zakładu spowoduje, że ZPS w drugiej połowie tego roku włączony zostanie w skład tzw. dywizji „Bumar” Amunicja, która swoją siedzibę ma w Skarżysku a podmiotem wiodącym jest „Mesko”. Zanim jednak to się stanie przez najbliższe tygodnie Zakłady Produkcji Specjalnej, aby zminimalizować koszty odłączą ogrzewanie i wyłączą światło…

ROMAN FIDO

 

Cytat tygodnia:

"Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. "

 

Zbigniew Herbert