sobota, 24 sierpnia 2019
środa, 24 lutego 2010 21:59   
PIENIĄDZE ACH PIENIĄDZE

„Forsa wprawia w ruch ten świat” – śpiewała Liza Minelli w słynnym filmie „Kabaret”. Z kolei inni twierdzą, że pieniądze szczęścia nie dają i to wydaje się jasne dla każdego myślącego człowieka. Ale jak żyć bez przysłowiowego grosza przy duszy?

Pieniądze, forsa, kasa czy też mamona. Bez względu jednak jak powiemy zawsze chodzi o to samo. O środek dzięki, któremu możemy zaspokajać swoje potrzeby bytowe oraz spełniać swoje marzenia (pod warunkiem, że kasy mamy pod dostatkiem).

Niestety ubogi rynek pracy powoduje, że już od dawna wielu narzeka na brak gotówki. Zakładamy oczywiście, że źródłem naszych przychodów jest praca zarobkowa. W Pionkach brak pracy a co za tym idzie i środków finansowych od lat jest stale widoczny. Tymczasem jak podają statystyki na Mazowszu gdyż ten region nas najbardziej interesuje z zarobkowaniem a w zasadzie z wielkością tych zarobków nie jest wcale tak źle. W styczniu tego roku średnia płaca w województwie mazowieckim wyniosła 4053,17 zł. Troszkę mniej płacono w tzw. sektorze publicznym bo „zaledwie” 3512,83 zł. Ale ci którzy pracują u prywatnego mogli liczyć średnio na 4217,22 zł. Trzeba przyznać, że te statystyczne sumy wprost powalają z nóg. Jeżeli weźmiemy pod uwagę jak ciężko jest znaleźć pracę w naszym mieście praktycznie za jakiekolwiek pieniądze. Tysiąc dwieście złotych na rękę w Pionkach to już jest prawdziwy luksus. I oczywiście najczęściej na czarno bez żadnych dodatkowych świadczeń.


 Brnijmy jednak dalej przez mazowiecką statystykę. Największymi szczęściarzami są ci, którzy prowadzą tzw. „działalność profesjonalną, naukową i techniczną”. Ich średnie miesięczne uposażenie przekracza siedem tysięcy złotych a mówiąc dokładnie to wynosi 7014,64 zł. Na szarym końcu tej stawki znajdują się osoby zatrudnione a administracji i tzw. działalności wspierającej. Tu można zarobić „jedynie” 2463,57 zł (chyba znaczna część mieszkańców Pionek marzy o takich zarobkach). Oczywiście po drodze finansowego szczebla znajdują się także inni. I tak na przykład w budownictwie średnio zarabia się grubo ponad cztery tysiące. Także ponad cztery (4113,27 zł) zarabia się w handlu oraz naprawiając samochody. Niespełna cztery tysiące może wpłynąć na konto gdy jesteśmy zatrudnieni w przemyśle. W transporcie płacą trochę mniej. Tu potencjalny pracownik będzie musiał zadowolić się gażą wynoszącą trzy tysiące trzysta pięćdziesiąt sześć złotych i trzydzieści jeden groszy. Tyle mówią oficjalne statystyki. Gdyby patrzeć na nasze pobory przez pryzmat tych danych to raczej nie mielibyśmy powodów do narzekań. Wiadomo jednak, że jest inaczej. W regionie mazowieckim znajdują się takie miasta jak Pionki czy też Szydłowiec (gdzie znajduje się największe na Mazowszu bezrobocie) gdzie o godziwe wynagrodzenie jest bardzo ciężko. Pozostaje nam jedynie wiara, że będzie lepiej. Że kolejni inwestorzy stworzą miejsca pracy a wynagrodzenie nie będzie oscylowało w granicach płacy minimalnej.
ROMAN FIDO

 

Wiadomości powiązane

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster