sobota, 24 sierpnia 2019
piątek, 12 marca 2010 14:38   
CIEPŁO PODZIELIŁO MIESZKAŃCÓW

Kolejny raz powraca problem ciepła. Tym razem dotyczy on rozliczenia ubiegłorocznego sezonu grzewczego, jaki swoim mieszkańcom przedstawiła Pionkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa.

 

Wydaje się, że ciepłowniczy problem nigdy w Pionkach się nie skończy. Jak nie pojawiają się problemy z dostawą ciepła od odpowiednich parametrach, co jest nader częste ze względu na wyeksploatowaną kotłownię miejską to na pierwszy plan wysuwają się problematyczne dla mieszkańców rozliczenia sezonu grzewczego. Nie inaczej jest i tym razem. Nie dość, że podczas tegorocznego sezonu grzewczego przy trzeba przyznać rekordowo niskich temperaturach niektórzy mieszkańcy najzwyczajniej marźli gdyż słupek rtęci w ich domach nie przekraczał czternastu stopni to teraz jeszcze muszą dopłacać. Co prawda rozliczenie dotyczy 2009 roku i tegorocznych mrozów jeszcze nie obejmuje, ale sam fakt finansowego niedoboru po stronie ciepła dostatecznie bulwersuje. Zdenerwowani mieszkańcy do nas zwrócili się o pomoc i interwencje. My ze swojej strony skontaktowaliśmy się z administracją Pionkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.


- Każdy blok ma indywidualny licznik. Rozliczenie energii cieplnej dokonywane jest według wskazań tego licznika. Normalne jest, więc, że w jednym bloku zużyto więcej ciepła a w innym mniej – poinformował nas prezes PSM Ryszard Rusiecki. Prezes przyznał, że znane są mu problemy z rozliczeniem ubiegłorocznego sezonu grzewczego. Podkreśla jednak, że znaczna część mieszkańców ma nadpłaty i te kwoty lokatorzy mogą odliczyć od czynszu.


- Ze zrozumiałych względów protestują tylko ci, którzy muszą dopłacić. Cieszą się ci, którzy mają zwrot i to czasami znaczy – mówi dalej Ryszard Rusiecki.
Dlaczego często sąsiednie bloki budowane w tej samej teologii mają tak diametralnie różne zużycie energii cieplnej tego tak naprawdę nie wiadomo.
(r.f.)

 

Cytat tygodnia:

"Dla pokoju trzeba ryzykować tak samo, jak w trakcie wojny...Jeśli boisz się postawić sprawę na ostrzu noża, już przegrałeś ."

 


John Dulles Foster